Kto będzie miał kody źródłowe od polskich „Patriotów”?

Polski rząd klika dni temu obwieścił sukces związany z podpisaniem z firmą Raytheon kontraktu na zakup systemu obrony przeciwlotniczej – Patriot. Cena kontraktu pierwszego etapu to ok 16,1 mld złotych (3,8357 euro). Polska ma dostać najnowocześniejszą wersję spiętą systemem IBCS. Według informacji płynących od strony rządowej negocjacje zakończyły się wielkim sukcesem a my jako sojusznik Stanów Zjednoczonych wreszcie będziemy mogli czuć się bezpiecznie.

Warto zastanowić się w tym momencie na czym będzie polegało nasze bezpieczeństwo?

Kilka lat temu miałem przyjemność uczestniczyć w spotkaniu w siedzibie PIT Radwar z Dyrektorem Biura Systemów Obrony Przeciwlotniczej i Przeciwrakietowej – dr inż. Tomaszem Zawadą. Przedstawił on koncepcję polskiego niezależnego systemu obrony przeciwlotniczej. Jedyne co było potrzebne to zakup rakiet i technologii ich budowy. Można było to zrobić we współpracy z jedną z firm zagranicznych posiadającej technologię ich budowy lub poprzez zakup licencji.
Największy problem na jaki natrafił projekt to brak zainteresowania Ministerstwa Obrony Narodowej. Skąd brakowało jasnego przekazu o nawiązaniu współpracy.

To co jest naszą siłą to inżynierowie, którzy wówczas stworzyli już niemal kompletny system. Ponadto Polska posiada technologię budowy najlepszych na świecie systemów radarowych. Połączenie tych atutów ze wsparciem finansowym rządu stwarzało ponadczasową szansę na skok technologiczny w naszym kraju jakiego nigdy nie było.

Koszty – polskiego systemu – wyniosłyby około 10 mld złotych (2.3824 euro) za pierwszy etap, a więc znacznie mniej niż ma kosztować – Patriot. Wtedy jednak technologia, wiedza a przede wszystkim kody źródłowe do systemu pozostawałyby w polskich rękach co z perspektywy czasu ma bardzo istotne znaczenie.

 

Dlaczego to takie ważne?

Kody źródłowe do język, którym jest czytany dany system. Kto je zna, ten może go zablokować w każdym momencie. Zdeponowane w bezpiecznym miejscu kody źródłowe na wypadek wojny przy odpowiedniej osłonie kontrwywiadowczej są niemal nie do zdobycia dla obcych wywiadów. Wtedy jesteśmy pewni, że jeżeli potencjalny wróg zdecyduje się nas zaatakować musi liczyć się z kontruderzeniem. W sytuacji niezależności naszego systemu stajemy się krajem, który jest w stanie samodzielnie się obronić.

Kody źródłowe dla systemu IBCS posiadają Amerykanie i praktycznie tylko oni mogą decydować o użyciu rakiet. Według niektórych ekspertów to stawia nas w pozycji, że w razie konfliktu USA z Rosją staniemy się kartą przetargową, gdzie albo zostaniemy oddani handlem wymiennym za ustępstwa jednego mocarstwa wobec drugiego albo staniemy się główną areną działań wojennych.
Z perspektywy czasu można stwierdzić, że była szansą, aby wykorzystać potencjał polskich wybitnych naukowców i od podstaw stworzyć własny system. Prawdopodobnie tak się już nie stanie.

Rafał Barnaś

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here